Wspólny błysk w szarości

Dwoje niesamowitych ludzi o wspaniałomyślnych aurach, nieświadomi o swoich wspólnych istotnościach. Zwyczajnie wegetują w szarej masie życia codziennego, szorując przez szarość. Nużnie i ospale przecierając się przez szare masy, nastawieni na odgórną banalność i prostolinijność. Kątem oka dostrzegają wzajemny blask. Jasne spojrzenia nieśmiale łączą się na odległość, brutalnie barwiąc i rozjaśniając radośnie szarość. Pokręcona, zdystansowana walka jasnych przenikliwych spojrzeń tych osobistości łączy, zachwyca i rozjaśnia ogólny wyraz wszechszarości. Błyszczące i wzruszone dwie pary oczu zapadają się wzajemnie pod wpływem jasnego zrozumienia. Krótki moment wzajemnego blasku brutalnie i prędko zanika. Zostają oni wbrew sobie ciągnięci z nurtem przez swoje przyzwyczajone pojęcie po prostej lini w szarość, która z chwilą przepełnia wszechrzecz. Wszystko wraca do niemrawej normy. Wspomnienie o odbytym połączeniu pęcznieje i wypełnia ich umysły. Ociężałe sumienia pełne fantazji, które drapią aż ulewa im się z ust. Chcą się odnaleźć. Marzenia o ponownym wspólnym błyszczeniu w nieskończenie niezbadanej szarości pobudzają chęć odnalezienia siebie. Samotni razem, szukają i szorują po szarości, delikatnie błyszcząc.
Scroll to Top